WS
Jawny dziennik budowy wszedł do naszych inwestycji szybciej, niż większość rynku zdążyła się do tego przyzwyczaić. Dla kupującego to najlepsze narzędzie, by sprawdzić, czy termin jest realny.
Jawny dziennik budowy wszedł do naszych inwestycji szybciej, niż większość rynku zdążyła się do tego przyzwyczaić. Dla kupującego to najlepsze narzędzie, by sprawdzić, czy termin jest realny.
Kiedy postęp budowy jest jawny — ze zdjęciami, datami i kamieniami milowymi — pojawia się pytanie, które kiedyś było zarezerwowane dla inżyniera: czy harmonogram się klei i czy inwestycja idzie w tempie, które dowiezie termin.
Sygnał rzadko leży w pojedynczym zdjęciu. Leży w tempie między kamieniami milowymi, w zgodności dat z harmonogramem z umowy oraz w tym, czy deweloper pokazuje też tygodnie, w których nic spektakularnego się nie wydarzyło.
Warto wiedzieć — Dziennik budowy · aktualizacja co tydzień
Dziennik każdej inwestycji aktualizujemy co tydzień — także wtedy, gdy postęp jest niewielki. Pokazujemy stan faktyczny, a nie wyłącznie efektowne kadry.
Praktyczna rada: traktuj dziennik budowy jak wyciąg z konta. Jeśli wiesz, co działo się w każdym tygodniu i czy zgadza się to z harmonogramem, jesteś w znacznie lepszej pozycji niż kupujący, który ufa wyłącznie wizualizacji.
Ustawa deweloperska i Deweloperski Fundusz Gwarancyjny zmieniły zasady gry na korzyść kupującego. Pytanie nie brzmi już „czy jestem chroniony", tylko „jak z tej ochrony skorzystać" — i wielu kupujących nie wie.
CzytajWiększość deweloperów chowa ceny za „zapytaj o ofertę". My robimy odwrotnie: publikujemy cenę każdego lokalu i historię jej zmian. Im więcej wiesz przed rozmową, tym lepsza ta rozmowa.
CzytajOdbiór wygląda niewinnie — godzina z kartką i długopisem. Ale to wtedy zapada większość decyzji o tym, co poprawi deweloper, a co zostanie na Twojej głowie.
CzytajWykończenie mieszkania da się rozegrać na kilka sposobów. Każdy ma inny koszt, inny czas i inny wpływ na to, kiedy realnie się wprowadzisz.
Czytaj